Zdymisjonowany szef NCS ( a powinno byc NCZ czyli zlodziejstwa - dziekuje za uwage w komentarzach)  dostanie 570 tys zlotych premii, oczywiscie ze spolecznych pieniedzy  (czyzby na otarcie lez?)

Jest to skandaliczne tym bardziej, ze normalnie premie nie dostaje sie przy dymisji !

Druga sprawa to, ze ta premia odpowiada 285-ciu pensjom zwyklego Kowalskiego (po 2 tys zl)

CZYLI PONAD   23   LATA PRACY ZWYKLEGO CZLOWIEKA!!!

Oczywiscie przy takim dzieleniu spolecznj daniny normalni ludzie beda  musieli pracowac coraz dluzej!

Tak PO wydaje publiczne pieniadze!

Odlec juz  Mucha wstydu oszczedz....